Itharu Team

Forum grupy modderskiej Itharu Team.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#1 2018-03-05 23:15:09

ParzivalZ
Administracja Itharu Team
Zarejestrowany: 2016-11-27
Posty: 2166

Historie z Gothica wzięte

siedzisz sobie spokojnie na straży wyłomu w murze w pewnym zamku
zamek oblega horda orków gotowa rozedrzeć cię na strzępy
ty spokojnie trzymasz ręce na biodrach i obserwujesz ich
w sumie lubisz tak stać
tak mijają ci dni i tygodnie
odkąd trwa oblężenie nikt tutaj nie wchodził i czasem zastanawiasz się po chuj właściwie to robisz
ale pewnego dnia to się zmienia
przybiega jakiś knypek w zbroi początkującego strażnika
sprintuje dookoła orków
wymija ich wszystkich i po taranie wbiega do wyłomu
chcesz mu pogratulować
ale on jakimś magicznym sposobem urywa wszystkie twoje zdania po jednej sylabie i idzie wgłąb zamku
co się odkurwia tutaj nawet nie wiesz
dalej obserwujesz orków
poprzez obserwację poznajesz ich kulturę coraz lepiej
po chwili knypek wybiega z zamku
kilkadziesiąt minut później znowu przybiega
i zaraz znowu wybiega
zajebistą kondycję musi mieć
pewnie ćwiczy przed maratonem
dalej obserwujesz orków
kilka dni później przylatuje smok
trochę pozionął ogniem, polatał i spierdolił gdzieś
wyjebane, dalej obserwujesz orków
już zdążyłeś na pamięć poznać ich zwyczaje i tradycje
kilka dni później
z oddali słychać ucza cza
ucza cza nasila się
w końcu widzisz postać
to ten sprinter
zapierdala w nowiutkiej zbroi paladyna
tylko tym razem odkurwia coś dziwnego
biega dookoła zamku
wszyscy orkowie z oblężenia za nim
ucza cza ucza cza
goni go z 50 orków
on podchodzi pod taran
orkowie stają
wszyscy wyją tak, że prawie tracisz słuch
chowają broń
a on ich napierdala
obserwujesz zdumiony jak typ który niedawno zapierdalał w zbroi strażnika rozkurwia oddział orków którzy nawet go nie atakują
tylko podchodzą pod taran i drą ryja
a on ich stojąc na taranie napierdala
w końcu wybił wszystkich orków dookoła
pod taranem ścieli się gęsto trup
on wchodzi sobie na czilku do zamku
chcesz z nim pogadać
gość znowu ucina wszystkie twoje słowa i spierdala gdyby nigdy nic
po kilku minutach znowu wypierdala
nie wytrzymujesz i opuszczasz posterunek bo nawet nie masz czego obserwować
meldujesz Garondowi co się odjebało
on patrzy się na Ciebie i mówi:
eeeeeee gościu, od tego stania na słońcu dostałeś udaru jak nic
myślisz sobie
ten zjeb mi nie uwierzy
idziesz i opowiadasz każdemu znajomemu co się działo
każdy mówi, że udar
wracasz załamany
dalej obserwujesz orków których nie ma 24/7 za najniższą krajową
kilka dni później znowu przybiega ten typek
spuszcza wpierdol tobie i całemu zamkowi i ucieka
jesteś Udar, strażnik na murze


https://i.imgur.com/4MytkTe.png

Offline

 

#2 2018-03-08 10:17:31

Death
Śmieszek
Skąd: Rajski zakątek
Zarejestrowany: 2017-06-22
Posty: 316
Serwis

Re: Historie z Gothica wzięte

Bądź mną. Pracuj u wuja za najniższą krajową, bo w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z twoim wykształceniem... Tak, wuj nie ma pieniędzy, by zapłacić czeladnikowi, więc zasuwasz za friko, niczym jakiś Ukrainiec bojący się deportacji.
Jeszcze twoja pieprzona siostrzyczka gada jak popierdolona całymi dniami o swoim martwym mężulku, aż ci wreszcie ciśnienie puszcza i rozkazujesz się jej zamknąć, bo taki z ciebie skurwiel, hehe... Ogółem chujnia po całości, w dodatku wszyscy w rodzinie są biali, tylko ty jeden, murzyn. Matka była rozwiązłą kobietą, którą Angar i inne kitajce zapinały kiedy chciały. I tak powstałem ja.
Życie parszywe, ale godziwe. W dodatku poznałem kobietę swojego życia. Co prawda dziwkę w bordelu, ale na bezrybiu i rak ryba... A przynajmniej nie musiałem bawić się w miłe słówka, płaciłem i ruchałem.
Pewnego dnia wyszedłem z nią na spacer poza miasto, gadka szmatka, heheszki na najwyższym poziomie, ma już mokro w majtkach... i z lasu wyskakują bandyci, co jest kurwa. Teraz ja mam mokro w majtach, trzeba wymienić. Łapią ją, szarpią, ciebie też. Grzecznie stoisz, by nie dostać przysłowiowego wpierdolu, poza tym boisz się, by nie zrobili jej krzywdy. Patrzysz z łamiącym się sercem jak ją zabierają.
Ciebie też. Wrzucają do lasu i do namiotu ze skórami, po czym stoją bez ruchu całymi dniami, tygodniami, co jest.exe.
Kał w majtach już stwardniał, nie masz jaj by choćby się ruszyć. Siedzisz w miejscu jak pojebany, wąchając smrody owczej skóry. W końcu słyszysz wrzaski i jęki zarzynanych. Do namiotu wchodzi jakiś zawszony, nieogolony menel.
- Ty jesteś Elvrich? Wuj cię szuka, bo nie ma kto mu zapierdalać za darmochę.
O kurwa, trzeba coś wymyślić, już kurwa tutaj jest lepiej niż u wuja. Wspominam o Lucii, ten z uśmiechem podaje list.
- Ma cię w dupie, pedziu, woli murzyna z drągalem jak szafa, co jest kawałem chłopa, hehehehehe...
Załamka. Nawet kurwa mnie nie chce. Wyjebane, wracam do wuja i znowu zapierdzielam po dwanaście godzin za darmo. A wujaszek Janusz, znaczy Thorben, tylko, kurwa, narzeka, że kiedyś to było, a teraz młodym nic się nie chce. I piłuje całymi dniami ten sam pieniem, już dwa lata. Ja cały czas nawalam młotkiem o szafę. Żadnych zamówien, ale praca wre, hehe. I tak to trwa, modlę się, by orkowie rozjebali to miasto, a Lucia żeby kiły dostała, co za kurwa.
W końcu orkowie wpadają do miasta i mnie zajebywują toporkami.
Bądź mną, Elvrichem, wieczny brak profitu.


http://oi63.tinypic.com/fvbn93.jpg

Offline

 

#3 2018-03-08 12:34:51

ParzivalZ
Administracja Itharu Team
Zarejestrowany: 2016-11-27
Posty: 2166

Re: Historie z Gothica wzięte

Kurwa. Dobre to. Takie prawdziwe img/smilies/tongue


https://i.imgur.com/4MytkTe.png

Offline

 

#4 2018-03-08 13:00:38

Death
Śmieszek
Skąd: Rajski zakątek
Zarejestrowany: 2017-06-22
Posty: 316
Serwis

Re: Historie z Gothica wzięte

Proponuję formę zabawy z tego zrobić. Ten kto opisał wystawia kolejnego npcta, a wtedy następna osoba opisuje historię wytypowanego i podaje własnego kandydata.
Jako że ja byłem ostatni, to wystawiam Briana. Ktoś podejmie wyzwanie? :v


http://oi63.tinypic.com/fvbn93.jpg

Offline

 

#5 2018-03-12 22:09:28

ParzivalZ
Administracja Itharu Team
Zarejestrowany: 2016-11-27
Posty: 2166

Re: Historie z Gothica wzięte

Mam Lobarta. W necie znalazłem to zostawię tu xD


https://i.imgur.com/4MytkTe.png

Offline

 

#6 2018-03-12 22:09:34

ParzivalZ
Administracja Itharu Team
Zarejestrowany: 2016-11-27
Posty: 2166

Re: Historie z Gothica wzięte

>byń mno lvl 35
>posiadaj farmę
>żona typowa kura domowa
>te Hilda co na obiad?
>rzepa
>kurwa znowu
>ej Lobart
>rzepa się skończyła
>weź skocz
>kurwa nie chce mi się
>JUŻ!!!!one!one
>dobra dobra już idę
>podbija typek lvl 1
>w samej piżamie
>w dodatku cały czas chodzi z kijem przy d*pie
>DLACZEGO WKROCZYŁEŚ NA MÓJ TEREN?
>potrzebuję ubrania
>70 sztuk złota
>może się jakoś dogadamy?
>jeśli chcesz możesz dla mnie pracować
>trzeba zebrać rzepę z tego poletka przy stodole
>zrobił to w pół minuty
>chyba startował w jakichś zawodach w zbieraniu rzepy
>dobra sprzedam za 60
>to za dużo
>pracy na farmie jest sporo
>w 5 minut załatwił wino, za*ił bandytów kradnących mi owce >i kupił mi nową patelnię
>hehe no dobra 30 xd #januszebiznesu
>co za d**il kupił to
>ja bym żądał zapłaty
>albo za**bał
>ale nieważne
>mija dzień
>budzę się
>chcę się przejść po polu
>a tu zonk
>zmutowane biedronki najechały moją farmę
>wtf
>ten sam typek co wczoraj podchodzi
>przypakowany, z mieczem w ręku
>w dodatku przyjęli go do milicji
>przyszedłem rozwiązać twój problem
>yyy
>NO RUSZ SIĘ, ILE JESZCZE MAM CZEKAĆ?
>mijają 2 minuty
>wraca
>po bestiach ani śladu
>on ani zadrapania
>no, wreszcie, zaczynałem się niecierpliwić
>mija tydzień
>budzę się
>chcę się przejść po polu
>nagle podbijają jacyś szataniści
>proszę opuścić mój dom
>a on wkurwiony
>POHUS KOPUS CZARY MARY TWOJA STARA TO TWÓJ STARY
>i wyszli
>jakaś je*ana klątwa
>moja żona dostała gorączki
>nagle podbija znowu tamten dziwny typek
>kurwa został rycerzem
>yy dzień dobry
>co cię trapi Lobarcie
>żona jest opętana
>poczekaj pójdę po księdza
>mija 1,5 minuty
>wraca
>masz polej ją wodą święconą
>cokurwa
>jakimś cudem zadziałało
>mijają dwa tygodnie
>budzę się
>chcę się przejść po polu
>a tu nagle stado kiboli z klanu Orka Gdynia
>wpier*olili się na moje pole i zaczęli wpie*dalać zboże
>po*ebani jacyś
>ale ich nie przegonię
>nagle patrzę
>a tu znowu ten po**b
>kurwa został palladynem
>wyjął swój miecz świetlny
>i im wpie**olił
>yy no dzięki masz tu 50 sztuk złota
>chyba jestem pierd**nięty i mam jakieś zwidy.


https://i.imgur.com/4MytkTe.png

Offline

 

#7 2018-09-02 10:22:07

ParzivalZ
Administracja Itharu Team
Zarejestrowany: 2016-11-27
Posty: 2166

Re: Historie z Gothica wzięte

>Jesteś kupcem
>Za transfer zysków do raju podatkowego w Varancie trafiasz pod barierę.
> Na dzień dobry dostajesz w mordę od jakiegoś typa.
>Wstajesz i zagaduje do ciebie koleś o imieniu Diego i mówi, że zabiera cię do Starego Obozu i po drodze opowie jak się sprawy mają.
> Jesteś już w starym obozie.
>Diego mówi: Dobra nowy hehe ja cie tu zostawiam rób se co tam chcesz.
>Postanawiasz przejść się po obozie, chociaż bardziej wygląda jak miasto w którym mieszkałeś wcześniej.
>Zaczepia cię jakiś grubas w fartuchu przy kotle, mówi, że nazywa się Snaf i pyta się czy nie chcesz mu pomóc
>Potrzebujesz tu znajomości więc się zgadzasz.
>Grubas każe przynieść ci 5 piekielników i 3 chrząszcze do potrawki a w zamian będziesz mógł codziennie przychodzić po kilka porcji.
>już chcesz powiedzieć, że chyba go pojebało ale w głowie odpala ci się zmysł kupiecki
>Za 5 piekielników jest warte 20 bryłek rudy a 3 chrząszcze 6 bryłek. Kurwy na rynku nie kupią od ciebie tego za więcej niż 13 bryłek tłumacząc się balansem netto-brutto i podatkami.
>potrawka kosztuje 4 bryłki ale powinieneś dać radę utargować nawet 5 więc z zerowym wkładem własnym osiągasz 100% zysku.
>zapierdalasz po grzyby i robaki dla Grubasa.
>Oddajesz składniki i odbierasz trzy porcje potrawki.
>jedną zjadasz wliczając sobie to w koszty utrzymania a pozostałe dwie sprzedajesz Fiskowi.
>Zarobiłeś swoje pierwsze bryłki w kolonii już pierwszego dnia pobytu
>kontynuujesz zwiedzanie obozu kiedy trafiasz do Osiedla nad Areną. Osiedle położone na niewielkiej górce, blisko areny, w połowie drogi między rynkiem a snafem, mieszkają tu sami cienie i szanowani kopacze, wszyscy uśmiechnięci, domki jakieś lepsze, no lokalizacja zajebista.
>Zagaduje cię jakiś typek i mówi, musisz być nowy bo nie zna cię a on wszystkich zna, a wgl to nazywa się Guy
>Potwierdzasz, że faktycznie tak jest i mówisz że szukasz mieszkania.
>Guy cieszy się i mówi, że dobrze trafiłem bo on pracuje w spółdzielni mieszkaniowej i akurat mają na osiedlu jeden wolny dom, bo jakiegoś kopacza strażnicy zesłali karnie do Starej Kopalni za szkalowanie Gomeza a szkoda by było jakby miało stać puste
>Wprowadzasz się do domu.
>Przypominasz sobie o Snafie. Postanawiasz, że jedyne co, będziesz robił to spanie a wstawał będziesz tylko po to, żeby sprzedać potrawki na targowisku.
>pewnego razu drzemke przerywa ci pukanie do drzwi
>otwierasz a tam jakiś łysy w sukience pyta się czy nie chciałbyś porozmawiać o naszym zbawcy, śniącym.
>ty na to że w sumie czemu nie bo tak spać ciągle to trochę nudno a tak to się dowiesz czegoś.
>Wyciągasz ze skrzyni miseczke potrawki z chrząszcza schowaną na czarną godzinę i stawiasz na stole
>częstujesz go, jesteś miły, ależ proszę, dziękuję i takie tam
>Mówi że nazywa się Baal Taran z obozu na bagnie i jest apostołem nowej wiary i zaczyna coś gadać o tym że nas tu za grzechy wrzucili i śniący nas uwolni i takie tam.
>śmiechasz z niego i pytasz się czy Taran to wzięło się od tego że puka swoją łysą banią w drzwi domów żeby mu otworzyć xD
>Taran denerwuje się ale mówi, że i tak ci wybacza bo śniący nas wszystkich kocha i wgl.
>śmiechasz mówiąc że i tak walisz śniącego i obóz na bagnie a Taran wychodzi.
> po kilku tygodniach masz kilkaset bryłek rudy.
>Postanawiasz iść do urzędu i zarejestrować działalność gospodarczą.
>Ulica Główna 1, Staroobozowy urząd ds. gospodarki i handlu.
> W środku siedzi nie kto inny jak Diego
>Tłumaczy ci jak wyglądają podatki i inne sprawy. Uiszczasz wszystkie niezbędne opłaty.
>Po wypełnieniu wszystkich formalności stajesz się właścicielem PPHU Chrząszczex z siedzibą przy pl. Bitwy o Varant 12.
>Za resztę bryłek kupujesz od Snafa jego Usługi Gastronomiczne SNAF żeby od tej pory gotował tylko dla ciebie.
>Dziennie dostajesz 15 potrawek + połowę z zysku snafa.
>Rozkręcasz dalej interes zatrudniając dodatkowych kucharzy.
>Kurwa zapomniałeś o załatwieniu łańcucha dostaw.
>Przekonujesz kilku kopaczy że praca dla ciebie przy zbieraniu grzybów i hodowli chrząszczy za 8 BR/tydz jest znacznie lepsza niż zapierdalanie za 10 BR/tydz. w kopalni.
> Inwestujesz w firmę snafa otwierając restaurację w wieży obok południowej bramy obozu, gdzie serwujesz tylko i wyłącznie potrawkę z chrząszcza.
>Powoli stajesz się sławny i szanowany, a do twojego lokalu przychodzą czasem nawet strażnicy.
>Wielu kopaczy cię nienawidzi i uważa za jebanego złodzieja dlatego z zazdrości piszą na budynkach twoich firm różne hasła typu potrafka to guwno i podpierdalają do urzędu skarbowego.
>Postanawiasz wynająć firmę ochroniarską Bloodwyn&Szakal sp. Z o. o. żeby zapobiegała wandalizmowi
>Od Snafa dowiadujesz się, że Ochrona Mienia i Osób FLETCHER popadła w długi i pilnie poszukuje inwestora
>Wykupujesz firmę Fletchera i zatrudniasz go do ochrony zbieraczy grzybów w lesie.
>po jakimś czasie widzisz, ze zyski przestały rosnąć, nie pomogło nawet wprowadzenie potrawki z chrząszcza z gorzkim chlebem zamiast piekielnika.
>Szukasz sposobu na zwiększenie zysku.
>przypadkiem słyszysz rozmowę dwóch kopaczy, z której wynika, że Gravo to nawet z Gomezem kontakt ma podobno.
>Idziesz na Zamkową 2 do budynku z szyldem mec. Gravo Kancelaria Adwokacka.
> W zamian za 1,5k BR załatwia ci spotkanie z Ministrem gospodarki Bartholo.
> Po zawarciu znajomości i kilku kolejnych spotkaniach podpisujesz kontrakt na dostawy potrawki do Starej Kopalni.
>Zatrudniasz jeszcze więcej kopaczy i kucharzy.
>Co może pójść nie tak.
>Twoje miesięczne dochody równe są urobkowi małej kopalni.
>Za 10k BR Bartholo zgadza się urządzić degustacje potrawki z chrząszcza dla samego Gomeza
>Do ugotowania tego wspaniałego dania wyznaczasz bezpośrednio Snafa i jego zastępcę Grima bo sam przecież nie zrobiłeś nic oprócz przyniesienia składników.
>Idziesz do chaty kiedy nagle zaczepia Cię jakiś typ w szmatach z niebieskim szalikiem z wyszytym napisem MISTRZ MYRTANY LEGIA VENGARD.
>Przedstawia się jako Mordrag, poważny inwestor działający w Imieniu NewCamp Investments i ma dla ciebie super propozycję bo jego szef słyszał że masz poważny interes w gastronomi a jego szef jest skłonny zaprosić tak szanowanego biznesmena do zainwestowania w specjalnej strefie ekonomicznej.
>złote góry niższe podatki
>pytasz czy mu przypadkiem ostatnio kilof na łeb nie spadł że takie głupoty pierdoli no przecież wiadomo że Gomez to poważny człowiek i jesteś z nim związany długoterminowymi umowami handlowymi a pozatym to jebać Legie Vengard tylko Korona Khorinis.
>Mordrag mówi że kiedyś pożałujesz ale masz go w dupie najwyżej naślesz na niego Fletchera
>Wykwintna kolacja magnaci, wysocy rangą strażnicy, kobiety no i sam Gomez.
>Bartholo zachwala potrawkę jak tylko może, pierdoląc o właściwościach leczniczych i dobrym wpływie na zdrowie psychiczne oraz wspaniałym smaku i aromacie.
>Balam i Omid wnoszą do Sali miseczki z potrawką.
>W komnacie zapada cisza.
>W miseczkach zamiast potrawki podano gówno.
>Nagle Gomez jak się nie wkurwi, jak nie wypierdoli stołu drząc się że cie zapierdoli ale bartholo i kruk go powstrzymali.
>spierdalasz z zamku jakby gonił cię sam beliar.
>Okazało się że Snaf z Grimem tak się wcześniej najebali, że przez przypadek nasrali do kotła z potrawką. Mieli to wypierdolić i ugotowali drugi, ale że gówno wygląda jak potrawka (smakuje pewnie tak samo) to im się pomyliło i kociół z potrawką wyjebali.
>Zaraz ich zabijesz ale przybiega Diego i mówi, żę Gomez skonfiskował cały twój majątek i masz natychmiast wypierdalać na zawsze z obozu.
>Kilka godzin później jesteś już w Obozie na bagnie.
>Chodzisz wkurwiony bo 2 raz w ciągu kilku miesięcy przejebałeś całą fortunę.
>Nagle zaczepia cię jakiś łysol w sukience i pyta czy jesteś tu nowy, bo on cie nigdy nie widział a zna tu wszystkich. Fakt, wyróżniasz się bo nie jesteś jebanym skinheadem i nie chodzisz w burych szmatach.
>Mówisz że tak, że niedawno tu trafiłeś.
>A no to spoko czy już skorzystałeś z prezentu powitalnego?
>jakiego prezentu?
>no bo ja jestem Fortuno i każdy dostaje ode mnie 3 bagiennego codziennie.
>Zmyslkupiecki.exe
>ZA DARMO?
>Fortuno daje ci 3 skręty i coś tam o śniącym gada ale masz go w dupie i biegniesz spać do najbliższego krzaka, żeby móc rano odebrać kolejne jointy. To początek nowego imperium handlowego.
>Po kilku dniach masz już paręnaście skrzyń Mroku Północy.
>Widziałeś Wczoraj że Taran jest w obozie więc pora się zmywać
>W starym obozie nie masz czego szukać bo nawet Gravo cię nie obroni przed gniewem Gomeza a te skiny to i tak sami zielsko robią więc nie kupią od ciebie.
>Podsłuchujesz jak Fortuno gada z jakimś łysym że mają go odesłać do Nowego Obozu w bo isidro po pijaku upadł i sobie ten głupi ryj rozwalił
>zagadujesz później czy słyszał o akcji z Isidro że coś odjebał
>Fortuno mówi że tak i teraz on idzie na zastępstow do Nowego Obozu
>Skłam że idziesz z nim bo Lester kazał ci coś zanieść do Kagana
>Witame w Nowym Obozie.
> Szkodnicy przy bramie mają wyjebane w was nawet nie zwracają uwagi że wchodzicie.
> Jesteście W jaskini
> Kurwa obdrapane domki z gówna w środku jebanej jaskini.
>Jakby nie mogli chociaż sobie ich w skale wykuć,
> Na jeziorze widzisz karczmę czy coś w tym stylu.
>Dajesz pilnującym typom po garści skrętów i wchodzisz do środka
>MROK PÓŁNOCY SPRZEDAJĘ TANIO LEPSZA CENA NIŻ U BRACTWA
>wszyscy patrzą się na ciebie jak na pojebanego i kisną z Ciebie
> Nagle jeden z tych niebieskich szmaciarzy podchodzi i pyta czy to prawda
>Legitna oferta Paaanie żaden troling
>A to świetnie bo ja nazywam się Cipher i skupuje towar hurtowo
>oczy robią ci się wielkie jak hałda rudy
>Zaraz zrobisz interes życia
>Zbijasz piątke z Cipherem ten idzie po wór rudy
>uśmiechnięty odwracasz się w stronę drzwi
> A tam stoi nie kto inny jak sam Mordrag tyle że najebany jak Gomez po dostawie zza bariery
>Wyciąga ręke w twoją stronę i krzyczy TEN SKURWYSYN KIBICUJE KORONIE
> Cisza jak makiem zasiał
> Po chwili wszyscy wstają, wyciągają maczugi i miecze wrzeszcząc LEGIA VENGARD TO NAJLEPSZY KLUB KTO NIE WIERZY…
>Szybko spierdalasz odpychając najebanego mordraga co nie było trudne.
> Uciekasz aż do bram Starego obozu
>Strażnik smieje ci się w twarz i mówi że jesteś debilem i dałeś się ostro wydymać tutaj bo Snaf przejął twój potrawkowy interes i Gomez to podobno uczyił go jakimś ministrem czy kimś takim. A on cie nie wpuści i lepiej żebyś wypierdalał.
>Zamroczyło cię jakbyś się piwa napił.
> Idziesz w strone skalnej ściany żeby rzucić się ze skały w dół.
> Wspinasz się na skały i widzisz jaskinie
> W sumie to wejdziesz do środka spróbujesz tu zamieszkać i poczekać na lepsze czasy bo może za jakiś czas o tobie zapomną
>Nazywasz się Gilbert. Ta jaskinia jest twoim nowym domem.


https://i.imgur.com/4MytkTe.png

Offline

 

#8 2019-04-05 16:09:31

Wolfer
Bosman
Zarejestrowany: 2017-08-21
Posty: 67

Re: Historie z Gothica wzięte

za długie O.o przyanjmniej dla mnie


Wasilij Zajcew - snajper ZSRR. Zabił więcej nazistów, niż francuski ruch oporu.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo